Powrót do naturalnych metod higieny menstruacyjnej!

Kiedy babcia opowiadała mi jak to było w jej młodości, nie bardzo chciałam wierzyć, że młoda dziewczyna musi posuwać się do takich rzeczy jak pranie swoich podpasek- wydawało mi się to obrzydliwe i w duchu dziękowałam za rozwój cywilizacji w tym temacie:) Teraz patrzę na to zgoła inaczej, aczkolwiek dorastanie do takich wniosków zajęło mi wiele lat. Być może niektórzy z Was czytając ten wpis będą na tym wcześniejszym etapie i będzie Was krępował i odstręczał ten temat, niemniej jednak zachęcam do przeczytania, może kiedyś zechcecie sprawdzić na własnej skórze.
Zaczęło się od pojawienia się na rynku kubeczków menstruacyjnych. Kiedy pierwszy raz usłyszałam o tym wynalazku byłam zwolenniczką podpasek, posiłkującą się od czasu do czasu tamponami( np. podczas podróży, gdy nie miałam możliwości częstęgo sprawdzania podpaski).
Po przeczytaniu kilku artykułów i jakiś czas później trafiłam przed półkę drogerii z rzeczonymi kubeczkami. Wiedziałam już jaki mam wybrać rozmiar, do wyboru było kilku producentów- kupiłam i zabrałam do domu:) Kiedy nadszedł moment użycia kubeczka, nadal byłam pełna wątpliwości, ale jak tłumaczyły mi youtubowe prekursorki tematu, trzeba sprawdzić w praktyce. 

Pierwsze kilka razy były dość niekomfortowe. Samo zakładanie kubeczka wymaga odrobiny wprawy i kontaktu ze swoim ciałem, jakby troszkę bliższego niż przy zakładaniu tamponu. Jednak kubeczek, moim zdaniem w swej strukturze jest bardziej opływowy/miękki i delikatniejszy niż tampon, którego włókna niejednokrotnie stawiały opór i powodowały podrażnienie ścianek pochwy. Ponadto kubeczek jest wykonany z materiału, który nie reaguje w żaden sposób z naszym ciałem. Towarzystwo FDA (najważniejsza instytucja dopuszczająca produkty medyczne do obrotu) po analizie badań naukowych oznaczyła kubeczki menstruacyjne jako bezpieczne. 

Trochę przerażało mnie również to, że kubeczek nie posiada sznureczka, a jedynie mały wypustek, który wydawał się dość wątpliwej wytrzymałości. Cóż, jedyne co mogę zrobić to dodać moją opinię po ok. roku stosowania- wypustek nadal ma się dobrze i doskonale i wystarczająco spełnia swoją role:) Podsumowując- używam kubeczka już ok. roku i jest mi z tym super rewelacyjnie i komfortowo!

Obsługa kubeczka po niedługim czasie użytkowania staje się bardzo intuicyjna i bezproblemowa. Bardzo na plus jest długi czas użytkowania( nawet do 12 h ), czasem można zapomnieć że ma się okres:) Sam kubeczek jest bardzo łatwy w utrzymaniu- należy wyparzać go wrzątkiem i zabezpieczać w czystym opakowaniu( najczęściej producent dołącza wygodny woreczek)na czas nieużywania.


A wracając jeszcze do samych podpasek wielokrotnego użytku. Ich również używam, szczególnie w dni kiedy obfitość menstruacji jest niewielka lub jako dodatkowe zabezpieczenie do kubeczka gdy okres jest dość intensywny.
Zakupiłam podpaski kilku różnych producentów i testowałam które najbardziej współgrają z moimi potrzebami. Nie będę tutaj stawiała żadnych ocen i porównań gdyż jest to indywidualna sprawa każdej z nas, więc po prostu zachęcam do testowania osobiście.


 Serdecznie zapraszam do zakupu lub interakcji. 

Chętnie dowiem się co myślisz o naturalnych metodach higieny menstruacyjnej lub pomogę w podjęciu decyzji zakupowych. 

Pozdrawiam wszystkie odważne kobiety!

Lista adresowa

Sklep Halko

Dbaj o siebie naturalnie!