Halko, mam na imię Halina i mam chęć pisać Wam o naturalnych metodach dbania o siebię, którę osobiście stosuję i właśnie tutaj będę wstawiała moje teksty.

Mam 36 lat i posiadam kilka siwych włosów, których pojawienie się badzo mnie zaskoczyło, ale po chwili szoku i zadumy bardzo je doceniam. Są one wyznacznikiem i dowodem moich życiowych doswiadczeń.

Życie to ciągły rozwój więc zapraszam Cię na ciekawe opowieści z ciągle nadpisującego się scenariusza.

Pragnę zaznaczyć że nie jestem ekspertem kosmetycznym, uczę się na bieżąco i zapisuje swoje spostrzeżenia i sposoby użytku danych kosmetyków, które testuję na sobie.
Będzie mi miło jeśli kogoś zainspiruję do pozytywnych zmian czy choćby tylko do uśmiechu:)
Zapraszam do lektury.
Halko, mam na imię Halina i mam chęć pisać Wam o naturalnych metodach dbania o siebię, którę osobiście stosuję i właśnie tutaj będę wstawiała moje teksty.
Mam 37 lat i posiadam kilka siwych włosów, których pojawienie się badzo mnie zaskoczyło, ale po chwili szoku i zadumy bardzo je doceniam. Są one wyznacznikiem i dowodem moich życiowych doświadczeń.
Życie to ciągły rozwój więc zapraszam Cię na ciekawe opowieści z ciągle nadpisującego się scenariusza.
Pragnę zaznaczyć że nie jestem ekspertem kosmetycznym, uczę się na bieżąco i zapisuje swoje spostrzeżenia i sposoby użytku danych kosmetyków, które testuję na sobie.
Będzie mi miło jeśli kogoś zainspiruję do pozytywnych zmian czy choćby tylko do uśmiechu:)
Zapraszam do lektury.

Olejowanie ciała czyli Pielęgnacja & Relax.

Temat który ostatnio mnie zafascynował. Nie tylko w aspekcie pielęgnacji samego ciała lecz przede wszystkim całą otoczkę duchową. Dbanie o siebie kompleksowo i z pełną uwagą na potrzeby ciała i ducha. Stwarzanie sobie miejsc i czasów do odprężenia się po wyjątkowo trudnych dla nas okresach czasu. Sposób na dogłębne skupienie się na sobie. Odpowiedzenie sobie na jakieś ciężkie pytanie, które nas nurtuje, gdy odpowiedź jest na tyle istotna, że wpływa bezpośrednio na naszą przyszłość lub samopoczucie. Czy zastanawialiście się kiedyś nad stworzeniem sobie takiego rytułau? Takiego sposobu na relax?
Cóż, ja też długo do tego dorastałam. A bo to mam tyle czasu żeby sobie tak dogadzać, kiedy ten czas wygospodarować?
Jeśli zadaliście sobie te pytania to już dobry znak że jest Wam to naprawde potrzebne.
Przecież jeśli spróbujesz i nie wyjdzie, to i tak nikt sie nie dowie, a korzyści nawet jednorazowego zabiegu pozostaną pozytywne.
Dlatego wręcz pragnę Ci opowiedzieć o moich doznaniach w tym temacie.
Możesz to potraktować również jako doświadczenie czysto fizyczne.
Przechodząc do sedna:
1. Przygotowanie kąpieli- cudownie jest posiadać do tego wannę lecz i prysznic wystarczy. Nalewam dużo wody, na bieżąco monitorując temperaturę. Rozstawiam świece i przygotowuje ręczniki (można rozwiesić na grzejniku). Czasem sięgam po dobre wino, koniecznie czerwone:)
2. Wybór olejów- zanim rozpocznę kąpiel przygotowuję wybrane oleje, w zależności od potrzeb ciała. Na rynku mamy obecnie szeroki wybór olei, gdzie każdy jest dobry na konkretne dolegliwości i schorzenia. Tak np. dla skóry zwiotczałej i suchej może to być olej makadamia czy arganowy. Świetnie również sprawdzi się olej kokosowy czy z dzikiej róży. Można dowolnie mieszać oleje, tym samym zwiększając zakres ich działania. Do suchej skóry głowy polecam olej lniany czy monoi. Olej z pestek śliwki dodany do tej kompozycji pięknie rozniesie się wokół zapachem marcepanu…możliwości jest mnóstwo.
Przd kąpielą wylewam oleje do miseczek i zostawiam na ciepłym grzejniku lub rozpalonym kominku.
3. Wygodne miejsce- u mnie to taboret nakryty ciepłym ręcznikiem, umiejscowiony w łazience przy  grzejniku lub siedzisko przygotowane na podłodze w salonie gdy mam możiwość rozpalić kominek (więcej do szczęścia nie potrzeba).
4. Atmosfera- jak już wspomniałam wcześniej otaczam się też świecami, można użyć dyfuzora lub olejków eterycznych. Zadbajmy też o zrozumienie wśród domowników by pozwolili nam delektować się tą chwilą.
5. Olejowanie- i czas przystąpić do meritum. O co tyle hałasu:) a otóż właśnie o ten piękny akt wobec swojego ciała. Czas podziękowania dla naszej skóry, mięśni czy kości, które pomagają nam wykonywać codzienne czynności. Czas rozmasowania stłuczonego kolana czy łokcia. Wypieszczenia zmarzniętej dłoni. Regeneracji i oczyszczeniu wysypki na dekolcie. Czas też porozmawiania ze swoim ciałem, zatrzymania się i sprawdzenia czy wszystko jest w porządku. Można zbadać sobie piersi czy pachwiny, wykryć wszelakie zmiany na czas.
Ja rozpoczynam masaż od twarzy…nabieram oleju z rozgrzanej miseczki na opuszki palców i nakładam delikatnie rozprowadzając, okrężnymi ruchami od środka na zewnątrz twarzy, masuje każdy skrawek skóry, przechodząc palcami coraz bardziej w głąb włosów. Staram się dać memu ciału odprężenie i relaks. Skupiam się na miejscach które ostatnio mi dokuczały lub były narażone na działanie ostrych czynników zewnętrznych. Świadomie masuje wszystkie części ciała kończąc na masażu najpierw jednej, później drugiej stopy. Pozostaję chwilę jeszcze w wygodnej pozycji, nieograniczającej wchłaniania oleju w głab ciała, rozkoszując się spokojem, starając się odciąć od wszelkich myśli i bodźców zewnętrznych.
6. Zakończenie – rytułał kończę zmyciem nadmiaru oleju z wierzchnich warstw skóry, a najczęściej tylko z włosów. Często jest tak że moja skóra zachłannie i dokładnie wchłonie cały nałożony olej (szczególnie jeśli zdaży mi się dłuższy czas nie robić rytuału) dlatego nie ma potrzeby zmywać całego ciała. Jednakże z pewnością trzeba umyć włosy i pewne newralgiczne zakamarki ciała aby nadmiar oleju w fałdkach skóry niepotrzebnie nie przyciągał nadmiaru kurzu i brudu.
Tak wypielęgnowana oddaję się dalszemu relaksowi w miarę możliwości.
Uwielbiam wtedy zatopić się ciepły kocyk z książką czy obejrzeć ulubiony serial.
To moja wariacja na ten sposób pielęgnacji, to tyko przykład aby ułatwić Ci wybór własnej drogi. Mam nadzieję, że pomogłam, a co do doboru olejów to poniżej przedstawiam moje propozycje. Zapraszam również do kontaktu w razie wątpliwości i dodatkowych pytań.

Jak dobrać oleje:
Oleje do twarzy
– sucha- arganowy, kokosowy,
– mieszana- konopny, pestki malin,
– problemowa-laurowy, tamanu,
– dojrzała/wrażliwa- awokado, opuncja figowa, róża,
– przetłuszczająca się- jojoba, pestki śliwki,
Oleje do ciała
– konopny,
– kokosowy,
– jojoba,
Oleje do włosów 
– przetłuszczające się- czarnuszka,
– na łupież- laurowy, lniany,
– wypadanie włosów- z nasion pietruszki, rokitnikowy,
– na suche włosy- rycynowy, 

Uwaga!
Pamiętaj że naturalne oleje mogą uczulać- jeśli używasz danego oleju pierwszy raz, zawsze wykonaj próbę na ręce lub nodze 24h przed nałożeniem na całe ciało.

Oczywiście możliwości jest dużo więcej, to raczej ściąga dla osób, które chcą zacząć tą wspaniała przygodę a nie mają pomysłu od jakiego oleju mogłyby zacząć. Będę szczęśliwa jeśli ta podpowiedź pomoże choć jednej osobie.

Ekologiczne farby hennowe- czy warto?

Wybrałam dla siebie farbę w odcieniach jasnego brązu. 

Po otwarciu opakowania oczom mym ukazał się zielony proszek, którego delikatny zapach przypominał mi trochę zieloną herbatę lub też szpinak.

Zapach był naprawdę bardzo ulotny, nie tak jak w chemicznych farbach.

Do wykonania mieszanki użyłam ciepłej , czarnej herbaty, gdyż według zaleceń z instrukcji może się to przyczynić do wzmocnienia tonu koloru. 

Jeśli zależy Ci na jaśniejszym efekcie, najlepiej użyć po prostu ciepłej wody.

Nałożyłam i wmasowałam w skórę głowy, następnie rozprowadziłam na całej długości i zostawiłam aż na 60 min. (górna granica czasu zalecana w instrukcji)

Odważyłam się również na zastosowanie henny na brwi, pozostawiając również na 60 min.

Zmywanie najlepiej wykonać przy użyciu wody z dodatkiem szamponu z naturalnych składników!

Efekty jak widać na zdjęciach nie należą do spektakularnych lecz oprócz pokrycia moich nielicznych „siwków”, delikatnie odświeżonego i pogłębionego koloru, naturalne farbowanie włosów ma jeszcze wiele innych pozytywnych aspektów, min:

– bardzo dobrze wpływa na zahamowanie nadmiernego przetłuszczania się skóry i włosów, sprawia że włosy dłużej pozostają świeże, 

– uspokaja skórę głowy, 

– doskonale nawilża i odżywia włosy, 

– pomaga w walce z łupieżem, 

– wzmacnia cebulki, stymulując włosy do wzrostu, 

– podnosi włosy od nasady, dając efekt objętości i blasku,

Myślę że warto spróbować! 

Polecam szczególnie teraz, kiedy ściągamy czapki po zimie. 

Zafunduj swoim włosom wiosenne odświeżenie z naturalnymi farbami od Indus Valley! 

Wydajność: na moje średniej długości włosy zużyłam połowę opakowania.

Uwagi: W instrukcji nie ma dosadnie napisane, ale henny nie należy nanosić na włosy uprzednio farbowane farbami chemicznymi, gdyż może dojść do odbarwień, szczególnie przy jasnych włosach. 

Henna może również powodować mocne uczulenia! Dlatego bardzo ważne jest by wykonać próbę na małym kosmyku włosów i kawałku skóry (np. za uchem) najlepiej dzień wcześniej.

Polecam Halina Jakubowicz

Letnie zagrożenia dla Twojej skóry.

Nadchodzi długo wyczekiwane lato, kiedy każdy z nas zwiększa częstotliwość wychodzenia z domu na poprawiające humor i rozgrzewające nas słońce.
Lecz czy pamiętasz o ochronie skóry przed promieniowaniem słonecznym?
Czy jesteś gotowa na powitanie lata?

Dobrze dobrana ochrona powinna izolować naszą skórę od promieniowania oraz pozwolić zachować skórze młody wygląd o wiele dłużej przy regularnym stosowaniu.

Korzystanie z kąpieli słonecznych(również w solarium)z pewnością poprawia nasz nastrój, wspomaga produkcję wit. D3 czy nawet pomaga w zaleczeniu chorób skóry, ale, ale…w kontakcie ze słońcem należy zachować daleko idącą ostrożność.

Promieniowanie słoneczne UVA i UVB mają niestety również negatywny wpływ na naszą skórę, powodując przyspieszenie tworzenia się wolnych rodników i spowalnianie produkcji kolagenu, co skutkuje utratą jędrności i gęstości skóry, a w długotrwałym działaniu może prowadzić do wielu groźnych chorób czy poparzeń słonecznych.

Pamiętajmy o podstawowej rzeczy- nawet jeśli niebo jest pełne chmur lub pada deszcz, promieniowanie jest aktywne, jest ciągłe i stałe.
Dlatego naszą codzienną koniecznością i rutyną powinno stać się używanie dobrych filtrów.
Nawet gdy nie wybieramy się opalać, a tylko na krótki spacer czy do pracy, nie powinniśmy zapominać o tej w zasadzie najważniejszej ochronie naszej skóry.

Filtry należy dobierać odpowiednio do długości i intensywności ekspozycji skóry na słońce.
Opalanie powinniśmy rozpoczynać od krótkiego czasu ekspozycji, z wysokim filtrem(50), przechodząc powoli do wydłużania czasu opalania.
Skóra przyzwyczaja się i można zastosować nieco niższe filtry(30).
Osobiście stosuję i zalecam nie wystawiać się na bardzo intensywne promieniowanie w porze gorącego lata, tzn. w godzinach 11-14 gdzie opalanie będzie najszybsze, lecz również najbardziej szkodliwe.
Do stosowania na codzień, bez wychodzenia na silne promieniowanie słoneczne, polecam niższe filtry(20-15), które używane systematycznie będą dostatecznie spełniały swoją funkcję.

Używanie preparatów z filtrem może okazać się również wymagające pod względem tego, iż zaleca się stosowanie filtrów co ok. 2 godziny, szczególnie po skorzystaniu z kąpieli wodnej, lecz myślę, że warto pokonać tę niedogodność systematycznością działania, dla długofalowego dobra naszej skóry.

Gdy jednak zdarzy nam się zapomnieć i doznamy tych jakże nieprzyjemnych w skutkach poparzeń słonecznych, doraźnie mogą nam pomóc dobrej jakości preparaty na bazie aloesu, alantoiny czy penthanolu, które mają właściwości nawilżające oraz łagodzące ból towarzyszący takim poparzeniom.

Należy również pamiętać o włosach i ochronie skóry głowy. W tym celu również powstały preparaty ochronne z witaminami i minerałami, które pozwolą naszym włosom na szybszą regenerację po udanych, słonecznych wakacjach. Osobiście zachęcam również do zakładania chustek, czapek i kapeluszy…w zależności od anturażu.

Już dziś zaplanuj swoją ochronę!

To jak, jesteś gotowa na lato?

Myśląc o ochronie skóry nie możemy oczywiście zapomnieć że aby dobrze się ochronić nie wystarczą same kosmetyki.
Musimy przede wszystkim zadbać o odpowiednie nawodnienie całego organizmu, zbilansowaną dietę oraz ruch…po prostu w miarę możliwości i chęci starać się żyć zdrowo we wszystkich aspektach naszego wspaniałego i niepowtarzalnego życia.

Zostawiam Was z tą zwięzłą puentą i zachęcam do przyjrzenia się i przeanalizowania Waszych sposobów na ochronę skóry latem.

Zapraszam również do wyrażania własnych opinii. Jestem ciekawa Waszych spostrzeżeń i doświadczeń w tej kwestii. Może macie jakieś sprawdzone i ulubione kosmetyki, które możecie polecić innym, lub potrzebujecie pomocy w wyborze odpowiedniego dla Was kosmetyku.
Pozostaję w zasięgu.
Buziaki

Lista adresowa

Sklep Halko

Dbaj o siebie naturalnie!